W Stasinie powstaje ubojnia, w której dziennie będzie się uśmiercać ok. 5 tys. indyków i jeszcze więcej kur. Przedsiębiorstwo będzie działać bez oczyszczalni ścieków. Odpady będą wożone do oczyszczalni w Mościbrodach oraz Mordach. Niepokoi to niektórych mieszkańców, którzy martwią się m.in. o tutejsze stanowiska bociana czarnego.
Mieczysław Urban/ekoAlert.pl
Mieczysław Urban/ekoAlert.pl
Mieczysław Urban/ekoAlert.pl
Internauta zwraca naszą uwagę na Stasin. Jest to wioska w gminie Paprotnia, położona 15 km od Siedlec, w pobliżu Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego. Mieszka tu 120 ludzi. Podobnie jak w innych tej wielkości miejscowościach w Polsce, nie ma tu oczyszczalni ścieków. Mimo to władzom gminy nie przeszkadza, by Zakład Drobiarski w Stasinie spółka z o.o. rozpoczął swą działalność jeszcze na początku nowego roku.
„Teren ten jest czysty ekologicznie, obszar dużej ilości lasów i łąk z bogatą florą i fauną. W odległości około 1km od zakładu znajduje się gniazdo czarnego bociana. Kilka lat temu na łące niedaleko zakładu odbyła się słynna na cały kraj akcja uratowania bociana, który przyleciał do Polski z Afryki ze strzałą w skrzydle. Poza tym, w Stasinie gniazdują także inne ptaki, m.in. myszołów. Miejscowe społeczeństwo milczy, licząc na miejsca pracy, a ja osobiście znam te okolice i na milczenie pozwolić sobie nie mogę” - pisze Pan Mieczysław Urban, który ma w pobliżu domek letniskowy.
„Biorąc pod uwagę ilość transporterów, które tędy przejadą, mam głębokie obawy, że za 2 lub 3 lata tego czarnego bociana tam już na pewno nie będzie. Jestem pewien, że przy takim postępowaniu wszelka zwierzyna i ptactwo błyskawicznie opuści te tereny lub ulegnie zagładzie” - dodaje.
Oczekujemy zatem od wszystkich, którzy mają i będą mieć wpływ na ochronę środowiska w Stasinie, by inwestycja ta była realizowana z poszanowaniem prawa ochrony środowiska oraz respektowała spokój i zdrowie mieszkańców.
Źródło: ekoAlert.pl