wyślij tekst/zdjęcia przez formularz www
wyślij tekst/zdjęcia przez formularz www
 
Poleć znajomemu   Zgłoś problem ze stroną
Poniedziałek, 25 wrzesnia 2017    Strona główna
ekoAlert
Miasto – tak, Mieszkańcy – niekoniecznie. Kwestia psich odchodów raz jeszcze.
Nadesłał/-a: ekoAlert.pl  2007-12-21 13:41:21

Czy ktoś z Was, powiedzmy warszawiaków, którzy posiadacie psa, zastanowił się nad kupą zostawianą przez waszego pupila na pierwszym lepszym trawniku bądź rogu ulicy? - pyta warszawski internauta. Większość niestety nie. Niektóre miejsca w Warszawie to zagęszczenie psich odchodów. Mimo, że towarzyszą nam na każdym spacerze, nie chcemy o nich myśleć...

ekoAlert
ekoAlert

Pominięta będzie tu kwestia szkodliwości i estetyki, bo przez wielu internautów były to sprawy wielokrotnie poruszane. Należy spytać tylko, kto więc za psie ekskrementy na chodniku rzeczywiście odpowiada?

 

Zachowanie zwierząt

W stolicy urzędnik, gdy rozprawia się z tym nieprzyjemnym problemem, powołuje się na Uchwałę Rady miasta w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta. Zobaczmy, czy ten zapis jest sensowny. Stwierdza się tam, że to osoby utrzymujące zwierzęta domowe ponoszą pełną odpowiedzialność za zachowanie utrzymywanych zwierząt. Oczywistość. Kto inny miałby odpowiadać za zachowanie psa na ulicy, jeśli nie jego pan? To właściciel, winien psa skłonić do określonego zachowania bądź mu go zabronić. I to właściciel ponosi konsekwencje za nieodpowiednie jego zachowanie. Jasne. Zwierzę dla prawa jest niewidoczne. Prawo obliguje jedynie osobę, która psa wyprowadza na spacer.

 

Zachowanie właścicieli psów

Następnie, te same osoby są zobowiązane do dołożenia starań, by zwierzęta te nie zanieczyszczały miejsc przeznaczonych do wspólnego użytku. Kolejna oczywistość. Mamy dbać zatem o to, by nasz pies nie zabrudził swoim kałem przestrzeni, z której korzystają także inne osoby. Dotyczy to skwerów, ulic, trawników i innych tego typu miejsc. Właściciel może bądź psa wyprowadzać w ustronne miejsca w mieście, bądź – jak podpowiada wspomniana uchwała - bezzwłocznie usuwać odchody swych zwierząt z terenów wspólnych. „Odchody należy umieszczać w oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na niesegregowane odpady komunalne”.

 

Zachowanie miasta

Skala problemu w ramach całej Warszawy jest porażająca. W stolicy jest ponad 100 000 psów. Każdy pies codziennie pozostawia średnio 300g kału, a zatem 30 ton odchodów każdego dnia zanieczyszcza naszą stolicę. Urząd stołecznego miasta Warszawy mimo, iż sprawia wrażenie raczej niewrażliwego na problem zwierzęcych odchodów, faktycznie dostarcza narzędzia, dzięki którym przy odrobinie konsekwencji możemy mieć miasto o wiele czystsze.

Jak widać, już jest nieaktualne tłumaczenie, że nie ma w pobliżu odpowiednich pojemników – możemy korzystać ze standardowych śmietników. A jest ich bardzo wiele.

Podobnie z naszą niewiedzą. Warszawski ZOM prowadził szeroko zakrojoną kampanię Psie Sprawy Warszawy. Próbowano uświadomić nam, że powody do wstydu mają ci, którzy pozostawiają odchody swych psów, a nie ci, którzy je uprzątają.

Co prawda całe miasto i wszystkich mieszkańców obowiązuje jeden dokument (wspomniana uchwała), każda jednak dzielnica w trybie rozporządzeń może radzić sobie na własną rękę z nękającym ją problemem. I tak np. w Śródmieściu pojawiły się pilotażowe psie szalety. Zdawałoby się świetny pomysł, jednak ma swoje wady. Jak przecież wytłumaczyć psu, by poczekał, bo sto metrów dalej jest toaleta? Że jest z tym trudno świadczą zanieczyszczone połacie ziemi wokół ustawionych psich „kuwet”. Proszę spojrzeć na zdjęcia zrobione u zbiegu ulic Poznańskiej i Wspólnej w Warszawie.

Niestety przyczyną naszej – właścicieli – obojętności jest to, że psie odchody nam nie przeszkadzają, w każdym razie dużo mniej niż tym, którzy psów nie mają. Jesteśmy zwolnieni z narzekania, bo wtedy musielibyśmy ganić samych siebie. Pomyślmy częściej o innych - proponuje warszawiak.

 

Jeśli natkniesz się na podobne przypadki zanieczyszczania miasta, napisz i wyślij zdjęcie na info@ekoalert.pl lub zadzwoń: 605-224-224.

 

Źródło: ekoAlert.pl

 

Komentarze(7)Dodaj komantarz+
Zdjęcia
tlo
 
 
2007 ÷ 2017 © PALECZNY.PL